co zrobic aby byc szczesliwym

Wiele razy w moim życiu zadawałem sobie pytanie o to, co zrobić aby być szczęśliwym. Musiałem dowiedzieć się czym dla mnie jest szczęście. Bez tego nie potrafiłbym odpowiedzieć sobie na pytanie „Czy jestem szczęśliwy”. Ile razy się nad tym zastanawiałem, tyle razy dochodziłem do wniosku, że to najbardziej subiektywny koncept na świecie. Każdego z nas cieszy coś innego. Jedna osoba potrafi oszaleć ze szczęścia ze względu na jakieś małe wydarzenie, a inna potrzebuje wielkiego wydarzenia, które da jej nowe bodźce.

Czym jest prawdziwe szczęście?

Kiedy człowiek zastanawia się co zrobić aby być szczęsliwym to chce sobie odpowiedzieć na pytanie „Czy jestem szczęśliwy”. Aby uzyskać odpowiedź najpierw powinien zdefiniować czym tak naprawdę jest szczęście. Bardzo często otrzymuję takie pytania, które można by skrócić do „Co zrobić aby być szczęśliwym”.

Po pierwsze: najpierw trzeba dowiedzieć się co sprawia Ci radość, co daje Ci poczucie szczęścia.

To mogą być jakieś wydarzenia, wspomnienia, świadomość, że każdego dnia zbliżasz się do jakiegoś celu ( wakacje, własna firma, awans, szczęśliwy związek, rodzina) lub też może to być związane z jakimiś zdarzeniami ( ktoś Ci powie, że dobrze wyglądasz, zrobisz dobry trening, który da Ci dużo satysfakcji).

Ja na własne potrzeby podzieliłem czynniki, które wpływają na moje poczucie szczęścia na wewnętrzne i zewnętrzne.

Zrozumiałem, że tak naprawdę te wewnętrzne dają mi o wiele więcej szczęścia, dzięki czemu zrozumiałem również, że działanie z zewnątrz ma niewielki wpływ na moje poczucie szczęścia. Kiedyś np. myślałem, że zależy ono od tego, czy ktoś mnie kocha, czy ktoś mnie akceptuje, a dzisiaj wiem, ze zależy ono od tego, czy ja kocham siebie i czy siebie akceptuję.

Brzmi egoistycznie?

Tak może to wyglądać na pierwszy rzut oka. Dlatego przeanalizujmy to na innym przykładzie.

Wyobraź sobie, że spotykasz na swojej drodze głodną osobę. Ta osoba prosi Cię o jedzenie. Ty przy sobie nie masz jedzenia, a w pobliżu nie ma żadnego sklepu. Nie masz też żadnej gotówki i nigdzie nie widać bankomatu. Czy możesz pomóc tej potrzebującej osobie?

Nie możesz. Bo nie masz czym. Tak samo jest w przypadku szczęścia. Jeśli nie dbasz o swoje szczęście, to nie masz jak się nim podzielić z drugą osobą. Tak samo w drugą stronę.

Jeśli druga osoba, którą spotykasz w swoim życiu nie należy do szczęśliwych to ona Tobie również nie może dać szczęścia. Oczywiście, możesz jej pomóc odzyskać szczęście i przy tym odczuwać wielką radość, że pomagasz potrzebującej osobie, ale będzie to szczęscie wynikające z Twojego środka. Bo masz pełnię możliwości do tego, aby pomóc i robisz to dobrze.

Dlatego zastanów się przez chwilę. Możesz też wykonać proste ćwiczenie.

Czym jest dla Ciebie szczęście? 

Co powoduje, że Twoje kąciki ust się unoszą, a w środku aż wszystko drży? 

Co daje Ci moc do działania? Do robienia rzeczy, o których marzysz? 

W jaki sposób odbieramy sobie poczucie szczęscia?

Bardzo często widzę, że jako ludzie mamy zdolność do popadania w takie dziwne przekonanie, że albo jest się szczęśliwym albo nieszczęsliwym. Okrutna bzdura! Już tłumaczę dlaczego.

Mało prawdopoodbne jest, że któreś z nas dojdzie kiedyś do takiego momentu, że cokolwiek się wydarzy będziemy czuli jedynie szczęście.

Wyobrażasz sobie łzy szczęścia na pogrzebie bliskiej osoby? Albo jak bliska osoba trafia do szpitala w stanie ciężkim?

Ja nie chciałbym takiej osoby w swoim otoczeniu. Bałbym się przebywać z taką osobą, bo nie wiedziałbym czy to jeszcze człowiek, czy już zaprogramowany przez tajne techniki perswazji robot.

Nasze, ludzkie życie, to przenikające się kontrasty.

Nasze emocje działają tak, że pozwalają nam odczuwać życie jakie jest ( no czasami, pomagają nam zakrzywić rzeczywistość i widzieć ją w czarnych kolorach), ale tak naprawdę potrzebujemy również negatywnych odczuć i emocji.

Dlaczego? Bo negatywne sytuacje pozwalają nam się rozwijać. Pozwalają zobaczyć, że zaufaliśmy złej osobie, że zrobiliśmy coś źle etc.

Gdy umiera bliska osoba możemy pod wpływem emocji zastanowić sie nad naszym życiem, nad tym, czy dobrze je wykorzystujemy. Gdy odczuwamy pozytywne emocje to są one formą pewnego rodzaju nagrody, za to, że idziemy przez życie w zgodzie ze sobą, że idziemy w dobrym kierunku.

No i jeszcze to stawianie sobie celów… będę szczęsliwą osoba! Absurd. Dążenie do utopijnego szczęścia przyniesie więcej złego niż dobrego. Tak samo jak pogrążanie się w smutku i wyolbrzymianie problemów.

Jednak jeśli czarne chmury zasłoniły w Twoim życiu słońce to jest na to rozwiązanie. Na wszystko jest rozwiązanie.

Jak odnowić w sobie umiejętność odczuwania szczęścia?

Jak każdy z nas, miałem w swoim życiu takie momenty, gdy wydawało mi się, że to już koniec. Gdy czułem, że wszystkie siły sprzysięgły się przeciwko mnie. Był taki moment, gdy w jednym miesiącu oszukał mnie wspólnik, upadł biznes, a ja zrozumiałem, że kobieta która obok mnie zasypia jest ze mną ze względu na poziom życia jaki dzięki mnie prowadzi.

Wiedziałem, że muszę jej powiedzieć o tym, że wiem, że jest ze mną z materialnych powodów, a one właśnie się skończyły. Nawet jak teraz wracam do tego myślami, to aż mam zimne dreszcze.

Pamiętam jak bardzo pogrążyłem się wtedy w smutku. Myślę, że dobre kilka, a może kilkanaście dni, wychodziłem z domu jedynie po jedzenie.. ale gdy patrzę na to dzisiaj, to wiem, że to była dla mnie najlepsza lekcja w życiu. Naprawdę. Najlepsza.

Jednak na jakiś czas spowodowała, że nie byłem w stanie odczuwać szczęścia.

Byłem jak cień, a osoby, na których się zawiodłem bawiły się na całego. Wtedy też zacząłem rozumieć, że mój smutek wynika tylko z tego, że czuję się zawiedziony. Potem zacząłem to akceptować i obserwowałem jak z dnia na dzień wszystko zaczyna się układać.

Ja po prostu robilem dalej swoje. Kilka miesięcy zajęło mi zanim zacząłem na nowo odczuwać szczęście. Jednak zacząłem je odczuwać z innych powodów.

Fakt tego, że sprostałem czoła tym wszystkim trudnością dał mi tyle energii, że nigdy wcześniej nie myślałem, że tyle mogę jej mieć.

Jaka lekcja płynie z mojej historii?

Jak jesteś smutny, to pozwól sobie na bycie smutnym. Za jakiś czas zaczniesz to akceptować, za jakiś czas całkowicie się z tym pogodzisz. A gdy się pogodzisz, to otworzysz się na nową porcję szczęścia w życiu, na jeszcze większą niż wcześniej mogłeś sobie wyobrazić.

Dlaczego to takie ważne?

Walczenie ze smutkiem bardzo często powoduje, że wypieramy go. On nadal jest, ale udajemy, że nic się nie stało.

Takie działanie powoduje, że upośledzamy w sobie umiejętność odczuwania, w tym także szczęścia. Dlatego uważam, że najlepszą drogą do szczęścia jest pielęgnowanie umiejętności odczuwania. Umiejętności cieszenia się małymi rzeczami, odczuwania małych porcji codziennej radości.

Gdy ta umiejętność będzie w Tobie rosła w takim tempie jak teraz, to zobaczysz, że chwil w których odczuwasz szczęście będzie coraz więcej i więcej… a chwile smutku będą jedynie chwilą kontrastu i możliwością do chwili zadumy. A następna porcja szczęścia będzie jeszcze przyjemniejsza dzięki temu, że w Twoim życiu zapanuje harmonia, którą możesz już teraz odczuwać.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę zostaw swój komentarz!
Proszę podaj swoje imię