czerpanie przyjemnosci ze wszystkoiego

 Chciałem podzielić się tym co robię, gdy nie mogę skupić się na pracy, a potrzebuję pracować efektywnie?

1. Wprowadziłem do swojego życia regularność aby lepiej skupić się na pracy.

Bardzo jej nie lubię, To nie jest moja typowa cecha charakteru. Wolę jak życie płynie, jak rzeczy dzieją się na spontanie. Ale w  czasie gdy pracuję mam wszystko zaplanowane. Nawet dzienny limit wypitych kaw ( głównie piję Yerbę!). Chodzę spać o tej samej godzinie i daję mojemu organizmowi tyle snu ile potrzebuje. Nie ustawiam budzika. W wersji dla pracujących na etacie – Wstawaj o tej samej godzinie i idź spać, gdy Twój organizm da znać, że już potrzebuje ( nie mówię tu o drzemce po obiedzie, ale jak masz możliwość to również z niej  korzystaj). Wprowadzenie regularności do życia szybko zwiększy poziom Twojej energii i pozwoli Ci lepiej skupić się na pracy.

2. Zaczynam dzień od wody z cytryną i czytania.

Strach się przyznać, ale wykupiłem już pewnie wszystkie amerykańskie motywatory z empiku i napędzam się w stylu U CAN DO IT MAN! Może to i śmieszne, ale gdy robisz to tylko kilka tygodni w roku to nie zagraża zdrowiu psychicznemu… a nawet pomaga lepiej przygotować się do wymagającego dnia, w którym trzeba maksymalnie skupić się na pracy.

3. Węglowodany?

Nie pamiętam co to. Wywaliłem je z diety. Możemy mieć różne przekonania na ich temat. GLUTEN SRUTEN itp. Ale serio. Energia pochodząca z tłuszczy jest wskazana w okresie takiej pracy – przynajmniej u mnie się sprawdza – a gdy organizm pragnie więcej niż dostarczam, to zjada z brzucha…. (Efekty pokażę)

4. Woda, woda, jeszcze raz woda – ona pomaga skupić się na pracy.

Tu chyba nie trzeba nic dodawać? Standardowo 3 litry na dzień + 1 karną szklankę za każdą kawę. Ja osobiście staram się zawsze wypić więcej, ale wiem, że większość osób na świecie nie wypija nawet minimalnego dziennego zapotrzebowania. Co ciekawe – nie mam tu na myśli biednych regionów, gdzie dostęp do czystej wody jest ograniczony. Mam na myśli kraje, w których dostęp do wody jest łatwy, a mimo to… kawa, kawa, kawa i słodzone napoje.

5. Wyjdź na krótki spacer ( gdy nie ma smogu! )

Gdy w ciągu dnia już mi nie idzie, a mój mózg jest tak spuchnięty, że nic juz się nie da wycisnąć, to wychodzę na spacer, wietrzę miejsce pracy, sprzątam, gotuję coś, włączam jaką muzykę, która powoduje że chce mi się śpiewać.

6. Codziennie spotykam się ze znajomymi

Też się dziwię że ich mam, ale jednak. Trochę relaksu, innych tematów i wtedy solidny sen gwarantowany. Ten zwyczaj wsiąkł we mnie po spędzeniu kilku miesięcy w takich krajach jak Włochy i Hiszpania. Tam jest to standardem, pewnie ze względu na inny klimat i sprzyjającą temu pogodę… ale? Po co sobie szukać wymówek. Można wpaść do sąsiadów na herbatkę nawet podczas największej zawieruchy!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę zostaw swój komentarz!
Proszę podaj swoje imię