jak sie uczyc

Kilka dni temu byłem na szkoleniu, które prowadził mój znajomy. Polegało ono na tym, że każdy z uczestników przerabiał na nim problemy związane z prowadzonym biznesem. Większość osób pytała o jego promocję, ale podczas przerwy jedna z uczestniczek zapytała mnie o to w jaki sposób pozyskuję wiedzę. Zapytała o to, ponieważ mocno argumentowałem jej, że nie potrzebuje podzlecać procesu twórczego, który sama doskonale potrafi wykonać.

Po powrocie do domu myślałem o tym co mógłbym napisać, aby dać jej wartość. Postanowiłem, że stworzę post o procesie w jakim ja przyswajam wiedzę. Zazwyczaj pracuję z klientami z kilku, lub nawet kilkunastu branży jednocześnie, dlatego każdego dnia przyswajam bardzo dużą ilość wiedzy. Na własne potrzeby wypracowałem metody, które są jedynie praktycznym zastosowaniem wyników badań naukowych na temat procesu uczenia się.

Rozgrzewka umysłu

To jedna z pierwszych czynności jakie wykonuję każdego dnia. Mózg przed całym dniem wysiłku potrzebuje rozgrzewki – dokładnie tak samo jak mięsień. Jest to bardzo ważna część naszego ciała, o ile nie najważniejsza. Steruje większością procesów zachodzących w ciele. To właśnie dlatego mózg, który stanowi ok 2% masy naszego ciała potrafi zużywać aż 20% energii dostarczanej do organizmu. Te informacje skłoniły mnie do tego, aby szczególnie mocno dbać o funkcjonowanie mojego mózgu.

Jak przeprowadzić rozgrzewkę mózgu? W moim przypadku sprawdza się wykonywanie obliczeń matematycznych oraz liczenie od 100 do jednego. Aby nie przyzwyczajać mózgu robię to co 1, co 5 a czasem co 1,3. Za każdym razem staram się wykonywać to zadanie inaczej, aby od samego przebudzenia dostarczyć odrobinę wysiłku dla mojego mózgu.

Planowanie procesu nauki

Zauważyłem, że strukturyzowanie procesu pozyskiwania wiedzy pomaga mi ją szybciej zdobywać. Zaplanowany proces pomaga mi również znacznie zredukować ilość wytwarzanego kortyzolu, który uwalnia się w chwilach, gdy się stresujemy.

Zwykłe poczucie, że się nie wyrobimy w określonym czasie potrafi zalać nasz mózg taką dawką tego hormonu, że mózg zostaje upośledzony i przestaje przyswajać wiedzę. Dlatego każdy dzień starannie planuję, zarówno czas poświęcany na pracę jak i czas przeznaczony na rozwijanie mojej wiedzy.

Staram się planować to w taki sposób, aby zakończyć zdobywanie wiedzy na kilka dni przed potrzebą jej wykorzystania, co daje mi możliwość jej “przetrawienia” i wzbogacenia o inne informacje.

Jak zaplanować proces nauki w praktyce? Ja do tego wykorzystuję tabele w Google Drive. Moja praca w większości jest wykonywana na rzecz zewnętrznych firm, dlatego muszę uważnie pilnować czasu, który angażuję w konkretne zadania. Jestem wynagradzany za efekt, a nie ilość poświęconego czasu. W moim przypadku ten proces wygląda tak, że najpierw planuję jakie informacje potrzebuje pozyskać, następnie je pozyskuję, a na końcu pracuję w oparciu o te informacje.

Wykorzystuj więcej, niż jedną metodę nauki

Już na lekcjach biologii zdobywamy wiedzę o tym, w jaki sposób zbudowany jest nasz mózg. Uczymy się o tym, że ma on dwie półkule. Jedna odpowiada za procesy kreatywne, a druga woli znacznie bardziej uporządkowany proces oparty o logikę, czy analizę.

Jedno z badań przeprowadzone przez Judy Willis dowiodło, że w procesie zdobywania wiedzy bardzo duże znaczenie odgrywa zaangażowanie całego mózgu. Informacje dla Twojej logicznej części: w im większej ilości miejsc pojawia się wiedza, tym szybciej i łatwiej jest zapisywana.

Dla Twojej kreatywnej części: wyobraź sobie jak informacje zapisują się w wielu miejscach Twojego mózgu jednocześnie i zobacz jak szybko są wczytywane do pamięci.

Jak wykorzystuję tę wiedzę w praktyce? Zdobywam wiedzę za pomocą różnych sposobów. Słucham podcastów, oglądam filmy oraz czytam. To pozwala mi zaangażować obie półkule mojego mózgu. Jest tak dlatego, że przyswajam wiedzę za pomocą różnych zmysłów: wzroku i słuchu.

Zbuduj praktyczne doświadczenie wiedzy

Szukanie praktycznego zastosowania zdobywanej wiedzy jest szalenie istotne dla procesu uczenia się. Sam proces jej pozyskiwania pozwala zapisać w pamięci informacje na dłuższą chwilę, ale nieużywana wiedza, która nie znalazła zastosowania w praktyce jest uznawana za niepotrzebną.

Nie wiem co się z nią dzieje, gdy nie znajdzie zastosowania w rzeczywistości. Prawdopodobnie znika gdzieś w mózgu, lub jest z niego trwale usuwana.

Jak wykorzystuję tę wiedzę w praktyce? Gdy zdobędę zaplanowaną porcję wiedzy to szukam sposobu, aby zastosować ją w praktyce. Oczywiście nie każdą stosuję w praktyce, bo nie zawsze mam ku temu wszystkie potrzebne zasoby.

Np. gdy zdobywam wiedzę o tym w jaki sposób naprawić samochód, to nie jadę do warsztatu naprawiać samochodów. Po prostu wizualizuję sobie taką sytuację, w której ta wiedza może mi się przydać. Np. że dzwoni do mnie znajomy, który ma jakąś usterkę, a ja wiem co powinien zrobić, bo czytałem o tym. Udzielenie porady to również praktyczna aplikacja zdobytej wiedzy.

Wykonuj jedno zadanie w tym samym czasie

Kiedyś byłem zagorzałym zwolennikiem multitaskingu. Wierzyłem w to, że prowadzi on do podniesienia mojej efektywności. Początkowo rzeczywiście tak było, ale z czasem doprowadziło to do pogorszenia niektórych parametrów mojego mózgu.

Wtedy też zacząłem interesować się wiedzą na temat pracy mózgu oraz tym, co mu służy, a co powoduje, że pracuje gorzej. Jednym z efektów wykonywania wielu zadań jednocześnie jest stan tzw. obciążenia allostatycznego. Mówiąc po polsku – jest to stan podwyższonej gotowości. Zbliżony do tego, w którym idziesz ciemną ulicą znajdującą się na przedmieściach dużego miasta. Na dodatek idąc radośnie wymachujesz portfelem oraz nowym telefonem.

Okropnie dużo stresu. Kolejnym argumentem przemawiającym za tym, że multitasking nie jest najlepszym rozwiązaniem jest fakt, że podczas takiej pracy mózg wkłada więcej energii w proces przeskakiwania z zadania na zadanie, niż w proces przyswajania wiedzy. Prowadzi to do cząstkowego zapamiętywania informacji, a finalnie do uszkodzenia pamięci. Ja zanużyłem się w tym procesie tak daleko, że nie potrafiłem odpowiedzieć na pytanie “ Jak Ci minął dzień?”.

Jak zastosować tę wiedzę w praktyce? Po pierwsze przestań wykonywać kilka czynności naraz. Jeśli czytasz książkę, to wyłącz Facebooka. Wycisz telefon. Skup się tylko na czytaniu. Zaplanuj sobie przerwy, w których odpiszesz na wiadomości i zobaczysz co u znajomych.

Po każdej takiej przerwie zrób w wyobraźni coś wesołego. Wymyśl jakąś rymowankę i zaśpiewaj ją dla siebie. To może brzmieć dziwnie, ale efekty są niesamowite. Mózg szybko przełącza się w proces zabawy, czyli w proces zdobywania wiedzy charakterystyczny dla małych dzieci. Widziałeś jak szybko zdobywają wiedzę? Teraz już wiesz dlaczego.

Regularnie sprawdzaj zdobytą wiedzę.

Jeśli zależy Ci na dłuższym przechowaniu zdobytej wiedzy to dobrym rozwiązaniem będzie jej regularne sprawdzanie. Tak jak wyżej napisałem – mózg jest jak mięsień, a mięsień aby się rozwijał potrzebuje systematycznej stymulacji – ćwiczenia. Wtedy nasz organizm wie, że może angażować energię w utrzymanie odpowiedniej masy mięśniowej. Tak samo jest z naszą wiedzą. Jeśli z niej systematycznie korzystamy to mózg uznaje ją za istotną i utrwala ją.

Jak zastosować tę wiedzę w praktyce? Jest wiele sposobów na to, aby powtarzać i sprawdzać wiedzę. Od wykonywania testów sprawdzających wiedzę związanych z tematem po rozmowy na konkretny temat. Ja większość wiedzy zdobywam po to aby móc tworzyć treści dla moich klientów. Utrwalam je omawiając z klientami przygotowane treści oraz czytając je co jakiś czas w poszukiwaniu pomysłu, na ich kolejne wykorzystanie.

Wynagradzaj się regularnie za zrealizowanie celu

Naukowcy wielokrotnie dowiedli już, że wynagradzanie siebie za wykonanie zadania pozytywnie wpływa na efektywność pracy oraz motywację. Dowiedli tym samym, że również w procesie zdobywania wiedzy jest istotnym, aby po każdej zrealizowanej partii materiału dać sobie nagrodę.

Ta mała nagroda, o której mówię, to nic innego jak wyrzut dopaminy. Jest ona neuroprzekaźnikiem, który odpowiada za nasz nastrój oraz motywację do działania. Ja nieustannie dbam o odpowiedni poziom dopaminy w organiźmie. Jej niedobór objawia się trudnościami z porannym wstawaniem, uczuciem zmęczenia w ciągu dnia, oraz problemami z koncentracją.

Jej nadmiar natomiast ogranicza możliwości jasnej oceny sytuacji, czyni nas skłonnymi do nadmiernego ryzyka co prowadzi np. do uzależnienia od hazardu.

Jak zastosować tę wiedzę w praktyce? Istnieje kilka sposobów na utrzymanie prawidłowego poziomu dopaminy. Jednym z najłatwiejszych jest kontakt ze światłem dziennym oraz jedzenie bardzo dojrzałych owoców. Jednak najprzyjemniejszym sposobem na podwyższenie ilości dopaminy jest seks. Tak, dobry seks pomaga w nauce.

Przestań zakuwać na blachę.

Jednym z najczęściej spotykanych sposobów utrwalania wiedzy jest zakuwanie na blachę. Jednocześnie jest to najmniej skuteczny sposób na pozyskiwanie wiedzy. W moim przypadku znacznie lepiej sprawdza się systematyczne powtarzanie materiału podzielonego na mniejsze partie.

Gdy planuję proces nauki staram się zawsze oszacować ile 25 minutowych bloków będę potrzebował. Po zakończeniu każdego robię sobie 2 minuty przerwy i zanim przejdę do następnego powtarzam wiedzę zdobytą w poprzednim bloku. Dzięki temu drastycznie zwiększam ilość zapamiętanej wiedzy.

Jak zastosować tę wiedzę w praktyce? Zawsze, ale to zawsze rozkładam tak proces nauki, aby mieć odpowiednią ilość czasu na przyswojenie i przetrawienie materiału. Dzięki temu unikam przysłowiowego zakuwania na blachę. Bo jak inaczej nazwać zdobywaną w męczarniach wiedzę wbijaną na siłę do skostniałego od kortyzolu mózgu?

Rób regularne przerwy

We wcześniejszym punkcie wspomniałem o tym, że dzielę swoją pracę i naukę na 25 minutowe bloki po których robię sobie krótką przerwę. Dlaczego 25 minut? Wynika to ze stosowanej przeze mnie metodyki zarządzania czasem i efektywnością. Metodę Pomodoro szerzej opisałem w artykule poświęconym –> Metodzie Pomodoro ←–.

Regularne przerwy są istotne z kilku względów. Po pierwsze oznaczają, że właśnie zakończyłeś naukę pewnej partii materiału, więc w nagrodę wydziela się dopamina, która przyjemnie pobudza Twój mózg do działania i poprawia Twoje samopoczucie. Po drugie mózg dostaje czas, w którym może dokładnie zapisać pozyskane informacje.

Polecany wpis: Technika Pomodoro – efektywność od już.

Jak to zastosować w praktyce? Aby odmierzać przerwy, bez potrzeby angażowania w to mojego mózgu, używam Timera Pomodoro. Na rynku jest dostępne całe mnóstwo aplikacji dedykowanych do tej metody. Z powodzeniem używam również budzika oraz stopera, który potrafi generować sygnały dźwiękowe po 25 minutach. Dzięki temu mogę w pełni skupić się na nauce.

Trenuj swój mózg, codziennie!

Po raz trzeci powtórzę, że mózg jest jak mięsień. Aby go rozwijać należy systematycznie go trenować. Słyszałeś kiedyś, że nieużywany mięsień zanika? Istnieje kilka parametrów, które można rozwijać trenując mięśnie. Można trenować szybkość, wytrzymałość oraz tzw. gibkość.

Stosując analogię doszedłem do wniosku, że mogę trenować te same parametry w moim mózgu. Szybkość myślenia, szybkość łączenia faktów czy szybkość zapamiętywania. Trenuję wytrzymałość w taki sposób, abym mógł dłużej utrzymać skupienie oraz gibkość po to, abym mógł go bardziej napełnić wiedzą. Gibkość mózgu to nic innego jak elastyczność i pojemność.

Jak zastosować tę wiedzę w praktyce? Ja do trenowania mojego mózgu wykorzystuję wspomniane już wcześniej liczenie wstecz oraz dedykowanego do tego celu aplikacje. Na co dzień korzystam z aplikacji BrainHQ, która umożliwia mi rozwijanie takich cech mózgu jak szybkość, inteligencja, uważność, pamięć, umiejętności interpersonalne. To naprawdę potężna aplikacja, która zamienia trening w zabawę. Efektem jest szybki wzrost ćwiczonych parametrów.

Ucz innych tego, czego się nauczyłeś.

Naukowcy dowiedli, że uczenie innych osób pomaga zwiększyć szybkość przyswajania wiedzy. Dzieje się tak dlatego, że nasz mózg automatycznie stara się przetworzyć pozyskiwaną wiedzę na nasze słowa, które pomogą nam przekazać tę wiedzę innej osobie w przystępny sposób. W tym procesie istotne jest to, że nie tylko pozyskujemy informacje, ale też je rozumiemy. Istnieje spora różnica między “wiem” a “rozumiem”. “Wiem” zakłada, że posiadasz informacje, a “rozumiem” zakłada, że wiesz jak je wykorzystać.

Jak zastosować tę wiedzę w praktyce? Gdy pozyskujesz informacje w celu ich praktycznego zastosowania to starasz się je zrozumieć. Aby je zrozumieć Twój mózg wyobraża sobie przeróżne sposoby jej wykorzystania, przez co utrwala wiedzę podczepiając ją do tych wyobrażonych wydarzeń. W ten sposób powstaje emocjonalna reakcja na wiedzę, dzięki czemu wiedza zostaje z Tobą na dłużej. Jeśli nie masz kogo uczyć, to postaraj się przekazać swoją wiedzę komuś ze znajomych i sprawdź, czy zrobiłeś to w zrozumiały sposób.

Zmieniaj otoczenie i utylizuj rozpraszacze

Jednym z największych zagrożeń kreatywnych procesów jest znużenie typowe dla powtarzalnych czynności. Mózg potrzebuje ciągłej stymulacji aby mógł pracować prawidłowo. Lubi widzieć nowe rzeczy i nowych ludzi. Lubi pozyskiwać nowe informacje tak samo, jak Ty lubisz jeść swój ulubiony posiłek.

Jak zastosować tę wiedzę w praktyce? Ja nieustannie zmieniam miejsce pracy, a więc miejsce pozyskiwania wiedzy. Rano czytam książki w łóżku, lub na kanapie w salonie. W ciągu dnia pracuję w ulubionej kawiarni do pracy nad projektami klientów, potem zazwyczaj robię sobie przerwę na lunch ze znajomymi i wracam do innego miejsca, zazwyczaj innej kawiarni, w której pracuję nad moimi prywatnymi projektami. Następnie wieczorem czytam ponownie w domu.

Uśmiechnij się zanim przystąpisz do nauki

Wspominałem już o tym jak ważny w procesie nauki jest odpowiedni stan dopaminy. Badacze dowodzą, że mózg najlepiej przyswaja wiedzę, gdy jest odprężony. Jednym z najprostszych sposobów na uwolnienie hormonu szczęścia jest uśmiechanie się. Potraktuj to jako część rozgrzewki do procesu nauki.

Jak tę wiedzę zastosować w praktyce? Zawsze, ale to zawsze gdy siadam do pracy czy nauki zaczynam od obejrzenia jakiegoś kabaretu lub posłuchania muzyki, która wprawia mnie w dobry nastrój. Dzięki temu odprężam się i siadam do moich zadań z pozytywnym nastawieniem. Szczęśliwie internet jest na tyle zasobny w poprawiające humor treści, że ze spokojem mogę każdego dnia zobaczyć coś, co mnie rozśmieszy do łez.

Mam nadzieję, że dostarczyłem Ci to czego oczekiwałeś wybierając ten wpis. Gdybyś chciał abym coś do niego dodał, albo po prostu chcesz dopytać o coś to śmiało zrób to w komentarzu. Najlepszą nagrodą dla mnie będzie jeśli wdrożysz u siebie jakąkolwiek z moich metod i modochwalisz się wynikami.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę zostaw swój komentarz!
Proszę podaj swoje imię